WITAJCIE!
Dzisiejszy post jest pisany pod wpływem mojego bardzo spontanicznego pomysłu. Otóż w trakcie malowania się doszłam do wniosku, że jeszcze nigdy nie zaprezentowałam na blogu żadnego makijażu... zapewne wynika to z moich kiepskich umiejętności wykonywania makijażu oczu. Niestety w tej kwestii ograniczam się jedynie do kreski albo prostego cieniowania, jednakże chciałabym się rozwijać. Pragnę by to miejsce w sieci, ten maleńki kawałek uronowego światka, którego jestem częścią, był wyznacznikiem mojego postępu w przygodzie z wizażem. Dlatego dziś zapraszam Was na notkę, w której zaprezentuję to, co stworzyłam o poranku przed lustrem. :)
Tak więc, obecnie mam ferie zimowe (najprawdopodobniej ostatnie wolne ferie przed przyszłorocznym zakuwaniem do matury...) i nie maluję się codziennie, gdyż moje wyjścia ograniczają się do spacerów z psem, a czasem spotkań z kuzynką. Jeżeli już wykonuję makijaż to musi być on prosty oraz szybki, bo nie mam czasu spędzać godzin przed lustrem. Oto efekt:
Postawiłam na delikatne fiolety, gdyż podkreślają one moje zielono-żółte tęczówki, wydobywając ich kolor. Do tego różowe usta w klimacie nude oraz lekki, rozświatlający róż na policzki. Wszystkie elementy są utrzymane w dość jednolitej tonacji, przez co myślę, że doskonale się uzupełniają.
Do wykonania tego makijażu użyłam między innymi cienia "Frosted Lilac" z firmy NYX, który jest nowością w mojej toaletce. Natrafiłam na niego przypadkiem, kupując drugie opakowanie mojego ulubionego korektora z tej firmy. A że był w przecenie, to się na niego skusiłam:
Musicie przyznać, że już w opakowaniu prezentuje się pięknie i faktycznie kolorem przypomina "zamrożone", delikatne kwiaty bzu. Kosztował jedynie ok. 13 zł, zatem była to naprawdę opłacalna inwestycja. :)
Poniżej zaprezentuję Wam listę produktów, których użyłam do wykonania makijażu:
Podkład: Manhattan Easy Match Make-up nr. 30 "Soft Porcelain"
Puder: Revlon "Nearly Naked" nr. 010 "Fair Clair"
Korektor: NYX HD Photogenic Concealer CW01 "Porcelain" (recenzja >>>TU<<<)
Róż: Bouriois nr. 34 "Rose D'or"
Brwi: Maybelline Mastershape Brow Pencil "Dark Brown"
Oczy:- Beżowy cień z MySecret (nie pamiętam numerka, bo połamał mi się i musiałam go przesypać)
- Pigment M.A.C "Burnt Burgundy" (zewnętrzny kącik do połowy załamania powieki)
- Cień NYX "Frosted Lilac" (na środek powieki)
- Pigment M.A.C "Apricot Pink" (wewnętrzny kącik powieki - recenzje obu pigmentów z M.A.C znajdziecie >>>TU<<<)
- Kredka do oczu Rimmel Soft Hohl nr. 07 Pure White (na linię wodną)
- Maskara Maybelline Big Eyes Volum' Express
- Konturówka Misslin nr. 96
- Szminka M.A.C Lipstick "Faux" (recenzja >>>TU<<<)
Jak Się Wam podoba? Czy chcielibyście więcej takich postów? A może interesuje Was jakiś kosmetyk z listy, o którym jeszcze nie pisałam na blogu? Dajcie znać koniecznie!

