HEJ!
Poprzedni post niestety nie przyjął się najlepiej, więc dzisiaj wracam do Was z recenzją perfum. Zapach, który mam dziś przyjemność Wam przedstawić to C-Thru "Pure Illusion".
Opakowanie jest szklane, nie ma żadnych wymyślnych kształtów, utrzymane w stonowanej kolorystyce odcieni beżu. C-Thru stawia na prosty design, dodając charakterystyczny akcent w postaci szklanych kuleczek wewnątrz opakowania. Według mnie to udany pomysł, znacznie zwiększający atrakcyjność produktu... tym bardziej, że ta szklana buteleczka wypada dość niepozornie na tle innych flakoników z perfumami.
Regularna cena C-Thru wynosi ok. 36 zł. za 30 ml, ale ja upolowałam go na promocji w drogerii Natura za 19,99zł.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: kwiat tiare, brzoskwinia, jaśmin, piwonia
nuta serca: bergamotka, czarna porzeczka
nuta bazy: białe piżmo, drzewo sandałowe
Perfumy należą do kategorii kwiatowo-owocowych, jednakże nie jest to typowo słodki, mdlący zapach. Na pierwszy plan wyraźnie rzuca się świeża woń kwiatów, szczególnie jaśminu; dopiero potem możemy wyczuć lekki owocowy zapach porzeczki. Całość dopełnia mocny, pudrowy zapach piżma.
Po upływie ok. dwóch godzin staje się nieco słodszy, nuta bazowa jest bardziej wyczuwalna. Utrzymuje się przez cały dzień tylko nieznacznie tracąc na swej intensywności. Mocno zapadł w pamięć osobom z mojego otoczenia, więc jest z pewnością wyczuwalny i dość osobliwy. ;)
Nie są to perfumy w moim guście, ja wolę kompozycje zdecydowanie cięższe, bardziej oriantalne, mocno korzenne i drzewne. Nowy C-Thru tak zachwalany przez Honoratę Skarbek nie trafia w mój gust, co nie zmienia faktu, że są to perfumy naprawdę dobre jakościowo, długo utrzymujące się. Nawet w cenie regularnej opłaca się je nabyć, jeśli jesteście zwolenniczkami nietypowych połączeń owocowo-kwiatowych.
Opakowanie jest szklane, nie ma żadnych wymyślnych kształtów, utrzymane w stonowanej kolorystyce odcieni beżu. C-Thru stawia na prosty design, dodając charakterystyczny akcent w postaci szklanych kuleczek wewnątrz opakowania. Według mnie to udany pomysł, znacznie zwiększający atrakcyjność produktu... tym bardziej, że ta szklana buteleczka wypada dość niepozornie na tle innych flakoników z perfumami.
Regularna cena C-Thru wynosi ok. 36 zł. za 30 ml, ale ja upolowałam go na promocji w drogerii Natura za 19,99zł.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: kwiat tiare, brzoskwinia, jaśmin, piwonia
nuta serca: bergamotka, czarna porzeczka
nuta bazy: białe piżmo, drzewo sandałowe
Perfumy należą do kategorii kwiatowo-owocowych, jednakże nie jest to typowo słodki, mdlący zapach. Na pierwszy plan wyraźnie rzuca się świeża woń kwiatów, szczególnie jaśminu; dopiero potem możemy wyczuć lekki owocowy zapach porzeczki. Całość dopełnia mocny, pudrowy zapach piżma.
Po upływie ok. dwóch godzin staje się nieco słodszy, nuta bazowa jest bardziej wyczuwalna. Utrzymuje się przez cały dzień tylko nieznacznie tracąc na swej intensywności. Mocno zapadł w pamięć osobom z mojego otoczenia, więc jest z pewnością wyczuwalny i dość osobliwy. ;)
Nie są to perfumy w moim guście, ja wolę kompozycje zdecydowanie cięższe, bardziej oriantalne, mocno korzenne i drzewne. Nowy C-Thru tak zachwalany przez Honoratę Skarbek nie trafia w mój gust, co nie zmienia faktu, że są to perfumy naprawdę dobre jakościowo, długo utrzymujące się. Nawet w cenie regularnej opłaca się je nabyć, jeśli jesteście zwolenniczkami nietypowych połączeń owocowo-kwiatowych.


